Kariera

Sprawdź jak może wyglądać Twoja kariera w MDDP. Zachęcamy do zapoznania się z aktualnymi ofertami pracy więcej

11-06-2012
Startować czy nie startować

Dla sportowców startujących w dużych międzynarodowych imprezach kwestia regulacji podatkowych w kraju organizatora zaczyna mieć poważne znaczenie – pisze doradca podatkowy, Paweł Szymański

Do niedawna mogło się wydawać, że o starcie danego zawodnika w zawodach sportowych decydowały jego forma, program przygotowania do imprezy wyższej rangi, a nawet względy zdrowotne. Do tego rodzaju listy należy również ostatnio dodać kwestie opodatkowania jego dochodu w danym kraju z udziału w imprezie sportowej.

Jamajski sprinter Usain Bolt unika startów w Wielkiej Brytanii, w tym m.in. w prestiżowych zawodach w ramach mityngu Diamentowej Ligi, ze względu na wysokie opodatkowanie. Nad kwestią startu w Wielkiej Brytanii zastanawiali się już także inni czołowi sprinterzy, m.in. Asafa Powell i Tyson Gay.

Podkreślić należy, iż opodatkowanie dochodów sportowców z udziału w zagranicznych zawodach podlega specyficznym zasadom. Wynikają one z poszczególnych postanowień danej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej przez kraj, w którym dany sportowiec mieszka (jest rezydentem do celów podatkowych), a krajem, w którym  się odbywa impreza sportowa. Zasada ta ma zwykle również zastosowanie,  jeżeli dochód mający związek z osobiście wykonywaną działalnością sportowca nie przypadają jemu bezpośrednio (nie jest mu wypłacany), lecz innej osobie (np. spółce kontrolowanej przez tego sportowca). Najczęściej regulacje te zawiera art. 17 danej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Niezależnie od tego każdy kraj wprowadza własne szczegółowe regulacje, które zagadnienie opodatkowania dochodów sportowców jeszcze bardziej  komplikują. Takim krajem jest m.in. Wielka Brytania. Zgodnie z zasadami opodatkowania w tym kraju  pobiera się  tu  daninę nie tylko od dochodów z udziału w konkretnej imprezie. Władze podatkowe Wielkiej Brytanii, tj. Her Majesty's Revenue & Customs, żądają bowiem zapłacenia również podatku od dochodów uzyskanych przez danego zawodnika z umów sponsorskich.

Precedensowa w tym zakresie była sprawa słynnego tenisisty Andre  Agassiego. W 2006 r. przegrał on sprawę z brytyjskimi służbami skarbowymi, które domagały się podatku nie tylko części zarobków z samego udziału w turnieju tenisowym na Wimbledonie w latach 1998 – 1999, ale także procentu od umów sponsorskich. Zaznaczyć należy, że Agassi w żadnym momencie nie był rezydentem Wielkiej Brytanii ani też nie mieszkał w tym kraju. Agassi był  natomiast właścicielem spółki Agassi Enterprises Inc, której przedmiotem działalności było zawieranie umów z producentami odzieży sportowej i sprzętu sportowego, na podstawie których Andre Agassi reklamował określone produkty. Płatności były dokonywane na rzecz Agassi Enterprises Inc. Przedmiotem sporu z brytyjskimi służbami skarbowymi były dwie umowy: z Nike Inc oraz Head Sport AG. Wskazane spółki również nie były rezydentami podatkowymi Wielkiej Brytanii (nie posiadały oddziału, przedstawicielstwa ani zakładu w tym kraju), a płatności na rzecz Agassi Enterprises Inc nie były dokonywane z Wielkiej Brytanii. Niemniej jednak brytyjski fiskus dowodził, że Agassi, przebywając w Wielkiej Brytanii, promuje producentów odzieży i sprzętu sportowego oraz zarabia część kwot kontraktu na jej terytorium, w związku z tym musi zapłacić miejscowy podatek.

Zgodnie z komentarzem do modelowej konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku (zawierającym powszechnie uznane wskazówki interpretacyjne umów o unikaniu podwójnego opodatkowania opartych na modelowej konwencji) wynagrodzenie z tytułu umów sponsorskich może podlegać opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 17 tej konwencji , jeżeli pomiędzy wypłaconym wynagrodzeniem a udziałem w danej imprezie istnieje bezpośredni lub pośredni związek. Dochody, które nie mogą być przypisane do udziału w danej imprezie, nie powinny być jednak w ten sposób opodatkowane. O ile łatwo można wskazać dochody sponsorskie bezpośrednio związane z konkretną imprezą sportową, o tyle kwestią sporną może być, jak należy zidentyfikować dochody związane w sposób pośredni.

Zasady wprowadzone przez brytyjskie władze skarbowe zakładały pierwotnie, że dochody sportowców z umów sponsorskich, a więc usług reklamowych na rzecz sponsorów wykonywanych na terytorium Wielkiej Brytanii podlegające opodatkowaniu w tym kraju, będą ustalone proporcjonalnie do liczby dni w roku spędzonych w tym kraju na danych zawodach. Obecnie prezentowane jest jednak stanowisko, że taka proporcja powinna być ustalana na podstawie liczby odbytych zawodów w danym roku. Konsekwentnie, w zależności od udziału liczby zawodów w Wielkiej Brytanii w ogólnej liczbie zawodów, w których zawodnik bierze udział w danym roku, może zmieniać się wysokość podatku danego sportowca do zapłacenia w Wielkiej Brytanii od dochodów sponsorskich.

Sprinter Usain Bolt w prosty sposób policzył swoje dochody z kontraktów sponsorskich, liczbę imprez, w których bierze udział, i kwotę podatku do zapłacenia w Wielkiej Brytanii, zgodnie z zasadami przyjętymi przez brytyjski fiskus. Porównał to z wysokością nagród pieniężnych i wynagrodzenia za udział w imprezie oraz ostatecznie do Wielkiej Brytanii nie przyjechał. 

 

Źródło: Rzeczpospolita/ Paweł Szymański

 

 

lista aktualności