Kariera

Sprawdź jak może wyglądać Twoja kariera w MDDP. Zachęcamy do zapoznania się z aktualnymi ofertami pracy więcej

08-05-2017
Jest pierwsza odmowa wydania opinii zabezpieczającej. Co z niej wynika

Pierwsze odmowne rozstrzygnięcie wydania opinii zabezpieczającej jest cenną wskazówką dla podatników, którzy będą chcieli potwierdzić bezpieczeństwo podatkowe realizowanych transakcji. Przede wszystkim wniosek o wydanie opinii muszą starannie opracować. Jeżeli to zaniedbają, minister rozwoju i finansów oceni go negatywnie, a nawet może zastosować inne przepisy sankcyjne względem poszczególnych etapów opisywanych czynności. Dane liczbowe, analizy rynkowe i biznesowe są absolutną koniecznością.

 

Z odmowy wydania opinii płynie też ważna lekcja, że transakcje, które mogą się znaleźć potencjalnie w zakresie zastosowania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (art. 119a i następne ordynacji podatkowej wprowadzone 15 lipca 2016 r.), muszą być spójnie i konsekwentnie przeprowadzone z punktu widzenia celu ekonomicznego oraz dokładnie w tym zakresie udokumentowane i to bez względu na to, czy przedsiębiorca decyduje się na wystąpienie z wnioskiem.
 
Czego dotyczyło pierwsze „nie”
 
We wniosku o wydanie opinii zabezpieczającej giełdowa spółka X wnosiła o potwierdzenie, że strata na sprzedaży akcji własnych do powiązanej spółki Z może zostać przez nią uwzględniona w rozliczeniu podatkowym. Sprzedaż poprzedzał jednak ciąg skomplikowanych czynności. Najpierw akcje spółki X zostały wykupione przez spółkę Y od inwestorów giełdowych w drodze publicznego wezwania. Spółka Y była spółką akwizycyjną, własnością spółki Z, od której uzyskała środki na nabycie tych akcji. Potem spółka X nabyła akcje własne w wyniku przejęcia spółki Y, swojej spółki matki, na zasadzie odwrotnego połączenia. W toku połączenia została też przeprowadzona emisja nowych akcji X dla spółki Z. Zwieńczeniem tego procesu miała być sprzedaż akcji własnych spółki X do spółki Z i wygenerowanie straty.
 
Powstaje pytanie, dlaczego spółka Z nie mogła nabyć akcji spółki X bezpośrednio? Wnioskodawca argumentował, że proste nabycie akcji X przez spółkę Z wiązałoby się z koniecznością złożenia zabezpieczenia przez tę spółkę w wysokości 100 proc. ceny nabywanych akcji (co naruszałoby płynność finansową spółki Z) lub koniecznością uzyskania kosztownej zewnętrznej gwarancji bankowej. W przypadku nabycia akcji z wykorzystaniem spółki Y, gwarancję bankową dla Y mogła udzielić spółka Z, co nie naruszało płynności finansowej i nie generowało dodatkowych kosztów –mimo że spółka Y zapłaciła za gwarancję spółce Z, to pieniądze pozostały w grupie. (...).
 
Źródło: Dziennik gazeta Prawna/Jacek Wojtach, Magdalena Zamoyska
 
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1040565,pierwsza-odmowa-wydania-opinii-zabezpieczajacej.html
 
 
lista aktualności