Kariera

Sprawdź jak może wyglądać Twoja kariera w MDDP. Zachęcamy do zapoznania się z aktualnymi ofertami pracy więcej

31-05-2017
Koniec PIT i CIT dzieli ekspertów
Wczoraj ujawniliśmy w DGP wstępne przymiarki MF do zastąpienia obecnych ustaw o PIT i CIT trzema innymi, dotyczącymi opodatkowania dochodów: z wynagrodzeń, działalności gospodarczej i kapitału. Eksperci podatkowi zgodnie przyznają, że zmiany są konieczne. Różnią się natomiast w ocenie, czy w tym celu niezbędne są trzy nowe akty prawne, czy wystarczy nowelizacja przepisów. Ministerstwo nie mówi na razie, kiedy nowe ustawy miałyby powstać i wejść w życie. Zaznacza, że chodzi o dłuższą perspektywę. Mimo braku szczegółów na tym etapie prac, pomysł już dzieli komentatorów.
 
Tak dla reformy
 
– Jestem zwolennikiem napisania nowych ustaw i przyjęcia modelu podobnego do państw skandynawskich – mówi Dariusz M. Malinowski, doradca podatkowy. Tłumaczy, że chodzi o podział podatków dochodowych według źródeł przychodów, a nie kryterium podmiotowego.
 
– Byłby on zdecydowanie bardziej klarowny – uważa ekspert. Zwraca uwagę, że wiele uwag pod adresem obecnego systemu opodatkowania dochodów dotyczy dyskryminacji przedsiębiorców w zależności od ich statusu prawnego. – Przykładowo spółkom (osobom prawnym) łatwiej jest zaliczać pewne wydatki do kosztów podatkowych, ale z drugiej strony są one podwójnie opodatkowane (raz opodatkowana jest spółka, a drugi raz wspólnicy otrzymujący dywidendę) – zwraca uwagę Dariusz M. Malinowski. Liczy na to, że po zmianach prawa obowiązki wszystkich przedsiębiorców byłyby równe, a przepisy stałyby się przez to czytelne.
 
Zwolennikiem reformy podatków dochodowych (napisania ich od nowa) jest również prof. Dominik Gajewski, kierownik Centrum Analiz i Studiów Podatkowych w Szkole Głównej Handlowej. Niekoniecznie jednak w takim kształcie, jaki rozważa MF.
 
– Ciekawy jest pomysł odrębnego uregulowania kwestii związanych z podatkami od kapitału (dochodu pasywnego), co jak rozumiem zapobiegłoby rozliczaniu poniesionych w ten sposób strat w ramach działalności gospodarczej. Widzę też korzyści z odmiennego potraktowania szeroko pojętych dochodów z pracy – chwali pomysł MF prof. Gajewski.
 
Zastrzega jednak, że przy ujednoliceniu zasad opodatkowania przedsiębiorców trzeba zachować szczególną ostrożność. – Specyfika działalności jednoosobowej firmy jest diametralnie różna od działań dużego koncernu czy spółki kapitałowej – podkreśla profesor.
 
Nikt nie skorzysta
 
Krytycznie do pomysłu MF odnosi się natomiast dr Janusz Fiszer, partner w Kancelarii GESSEL i docent UW. – Pomysł zastąpienia ustaw o PIT i CIT trzema nowymi ustawami o podatkach dochodowych to niepotrzebne zamieszanie, które nikomu nie ułatwi życia. Obecne ustawy obowiązują ponad 25 lat, obrosły interpretacjami i orzecznictwem i wiemy, jak się w nich poruszać. To niewątpliwa zaleta – przekonuje ekspert.
 
Obawia się też, że przy okazji zmian pojawi się pomysł podwyższenia opodatkowania i likwidacji 19-proc. stawki liniowej dla przedsiębiorców. Tak jak miało to miejsce przy koncepcji podatku jednolitego. – Przy okazji zwiększona zostałaby zapewne progresja, osoby o większych dochodach byłyby obłożone wyższą daniną – przewiduje Janusz Fiszer. Podobne obawy ma Anna Misiak, doradca podatkowy, szefowa zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP. W jej przekonaniu istnieje niebezpieczeństwo, że przy okazji zmian zostałyby wprowadzone te same rozwiązania, które planowano przy podatku jednolitym.
 
– Pojawia się wiele pytań. Czy nowe przepisy będą oznaczać zmianę stawek podatkowych i wzrost obciążeń, w szczególności dla osób fizycznych? Jak będą definiowani etatowcy, a jak prowadzący działalność gospodarczą? Czy samozatrudnieni nie zostaną opodatkowani tak jak pracownicy (takie plany pojawiły się przy podatku jednolitym)? Czy zostanie zagwarantowana możliwość wyboru opodatkowania, jak to jest obecnie przy niektórych źródłach przychodu? Której ustawie będzie podlegał najem? – wylicza Anna Misiak.
 
W przekonaniu Janusza Fiszera wiele zmian dałoby się przeprowadzić ewolucyjnie, czyli nowelizując obecne przepisy. – Dużo lepszym pomysłem byłoby wprowadzenie niskiej stawki liniowej przy stosunkowo szerokiej bazie opodatkowania – przekonuje ekspert. (...).
 
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna/Mariusz Szulc, Łukasz Zalewski
 
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1046626,koniec-pit-i-cit-zdania-ekspertow.html
lista aktualności