Nasza ekspertka, Agnieszka Wnuk, komentuje w Dzienniku Gazecie Prawnej nowelizację ustawy o CIT w zakresie podatku minimalnego:

Widać, że intencją ustawodawcy było wyłączenie podatku akcyzowego z podstawy opodatkowania podatkiem minimalnym. Stało się jednak inaczej – przychody i koszty odpowiadające wysokości akcyzy zostały wyłączone z kalkulacji wskaźnika dochodowości. A to nie spełnia postulatów biznesu.

***

W przypadku klasycznego CIT ten problem nie występuje, ponieważ podatek ten płaci się od dochodu. Firmy wykazują więc akcyzę zarówno po stronie przychodów, jak i kosztów, w rezultacie czego jest ona dla nich neutralna. Problem jest z minimalnym podatkiem dochodowym, bo ten płaci się od przychodów, a nie dochodów. A to istotna różnica.

***

W przypadku kosztów finansowania dłużnego mamy tutaj oczywistą niespójność systemową z art. 15c ustawy o CIT i działanie niezrozumiałe również w okolicznościach, gdy stopy procentowe są drastycznie podnoszone. Dlatego nie dziwię się przedsiębiorcom, że domagają się wyłączenia z podstawy opodatkowania podatkiem minimalnym kosztów finansowania dłużnego. Są też postulaty, aby z podstawy tej wyłączyć koszty usług niematerialnych i należności licencyjnych w przypadku, gdy podatnik ma uprzednie porozumienie cenowe (APA).

Cały artykuł dostępny na stronie Dziennika Gazety Prawnej (dla zalogowanych subskrybentów) – link