Fiskus powinien traktować darmowe loty poselskich rodzin jak prywatne jazdy firmowymi autami.Gdy parlamentarzysta zabiera rodzinę w podróż powietrzną rządową maszyną, za każdy rejs powinien zapłacić kilkanaście tysięcy złotych podatku dochodowego i składek. Byłoby tak, gdyby fiskus traktował te loty podobnie jak prywatny użytek aut w biznesie.

Źródło: Rzeczpospolita