TSUE w wyroku z 15 października 2026 r. w sprawie C-203/25 wskazuje, że przy badaniu nadużyć w podatku u źródła od dywidend rzeczywista działalność to nie jedyne kryterium
- Trochę o CIT
- 3 minuty
Kluczową teza postawioną przez Trybunał jest, że przy ocenie nadużycia na gruncie dyrektywy PSD (której implementację stanowi zwolnienie dywidendowe przewidziane w CIT) samo prowadzenie rzeczywistej działalności gospodarczej przez odbiorcę dywidendy nie oznacza braku nadużycia wykluczającego zwolnienie (w Polsce ta regulacja zawarta jest w art. 22c ustawy o CIT).
Czego dotyczyła sprawa?
Litewska spółka NEO GROUP wypłacała dywidendy swojej cypryjskiej spółce dominującej z siedzibą na Cyprze. Odbiorca dywidend prowadził rzeczywistą działalność gospodarczą, a organ podatkowy nie twierdził, że był on jedynie spółką pośredniczącą.
Litewski organ uznał jednak, że wypłaty stanowiły element szerszego zakresu transakcji. Obejmował on między innymi sprzedaż udziałów, odroczenie zapłaty ceny, cesję wierzytelności oraz udzielanie pożyczek. W ocenie organu środki pochodzące z dywidend zostały ostatecznie wykorzystane w sposób pozwalający osobie fizycznej kontrolującej grupę uzyskać korzyść podatkową. W konsekwencji organ odmówił zastosowania zwolnienia z podatku u źródła i określił zaległość podatkową spółki wypłacającej dywidendę.
Rzeczywista działalność odbiorcy nie zamyka analizy czy doszło do nadużycia
Zdaniem TSUE fakt, że spółka holdingowa prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą, nie wystarcza do wykluczenia nadużycia. Organ może badać pozostałe elementy struktury, w tym czynności dokonywane przed wypłatą dywidendy oraz po jej otrzymaniu.
W praktyce oznacza to rozszerzenie koniecznego badania poza bezpośredniego odbiorcę płatności. Posiadanie przez niego personelu, aktywów i rzeczywistych funkcji gospodarczych pozostaje istotne, ale nie musi przesądzać o prawie do zwolnienia dywidendy z podatku u źródła, jeżeli dywidenda jest elementem szerszego, nierzeczywistego uzgodnienia.
Beneficial owner to nie jedyny test
Wyrok wyraźnie rozdziela dwa zagadnienia:
- ustalenie, czy odbiorca jest rzeczywistym właścicielem dywidendy;
- ocenę, czy w całym łańcuchu transakcji wystąpiło nadużycie.
TSUE wskazał, że status rzeczywistego właściciela nie oznacza automatycznie prawa do preferencji podatkowej. Nawet jeśli bezpośredni odbiorca może zostać uznany za rzeczywistego właściciela dywidendy, nadal organ może zbadać, czy zwolnienie nie zostało wykorzystane w ramach uzgodnienia sprzecznego z celem dyrektywy Parent-Subsidiary.
Organy mogą badać cały łańcuch i dłuższy okres
Trybunał potwierdził, że ocena nadużycia powinna obejmować wszystkie istotne fakty i okoliczności. Badanie nie musi ograniczać się do dnia wypłaty dywidendy ani do krótkiego okresu bezpośrednio po dokonaniu płatności.
Za wskazówki świadczące o nierzeczywistym uzgodnieniu mogą zostać uznane w szczególności:
- podobieństwo lub identyczność kwot przekazywanych na kolejnych etapach łańcucha;
- powiązanie przepływów z kwotą otrzymanej dywidendy;
- regularne przekazywanie środków przez dłuższy czas;
- zmiany w strukturze właścicielskiej grupy (sam fakt restrukturyzacji nie przesądza o sztuczności struktury – uzasadnienie biznesowe nadal pozostaje kluczowym elementem).
Jednocześnie TSUE zaznaczył, że zgodność kwot nie tworzy automatycznego domniemania nadużycia. Jest tylko jednym z elementów, które organ może uwzględnić w całościowej analizie.
Krótki odstęp pomiędzy otrzymaniem, a dalszym przekazaniem środków nie jest warunkiem stwierdzenia nadużycia
TSUE potwierdził, że krótki odstęp pomiędzy otrzymaniem a dalszym przekazaniem środków może być istotną wskazówką nadużycia, ale nie jest warunkiem jego stwierdzenia. Regularne przepływy realizowane przez dłuższy okres również mogą świadczyć o nierzeczywistym uzgodnieniu.
Zdaniem TUSE uzgodnienie, którego skutki powtarzają się przez pewien czas, nie jest mniej sprzeczne z celem dyrektywy niż jednorazowe, szybkie przekazanie dywidendy.
Znaczenie mają również transakcje przeprowadzone poza państwem źródła
W ocenie TSUE organ podatkowy państwa, z którego wypłacana jest dywidenda, może przy ocenie nadużycia uwzględniać transakcje przeprowadzone w innych państwach i pomiędzy podmiotami niebędącymi jego rezydentami.
Analiza taka może obejmować czynności dokonane zarówno przed wypłatą dywidendy, jak i po niej. Nie jest również konieczne, aby korzyść podatkowa została uzyskana przez spółkę wypłacającą albo bezpośredniego odbiorcę takiej dywidendy. Może ona wystąpić na innym etapie struktury, również kilka poziomów wyżej (na przykład na poziomie osoby fizycznej kontrolującej grupę).
Wiedza polskiego płatnika może nie być konieczna
Trybunał uznał, że organ nie musi wykazywać, że sama spółka zależna wypłacająca dywidendę wiedziała lub mogła wiedzieć, że płatność stanowi część nierzeczywistego łańcucha transakcji. Brak wiedzy płatnika nie będzie chronił przed odmową zastosowania preferencji.
Ciężar dowodu
TSUE podkreślił, że ciężar dowodu istnienia przesłanek nadużycia spoczywa zawsze na organach podatkowych.
Co ten wyrok oznacza dla polskich płatników podatku u źródła od dywidend?
Wyrok może mieć istotne znaczenie dla polskiej praktyki podatku u źródła, zwłaszcza przy wypłatach dywidend w rozbudowanych grupach kapitałowych. Organy mogą chcieć analizować strukturę szerzej niż tylko poprzez pryzmat substancji i statusu beneficjenta rzeczywistego bezpośredniego odbiorcy dywidendy. Należy się zatem spodziewać zmiany w zakresie czynności dowodowych.
W tym kontekście spodziewamy się, że polskie organy uznają, że wyrok wzmacnia ich dotychczasowe podejście.
Partner | Radca prawny
Tel.: +48 664 718 736
