Jakie skutki może nieść za sobą nieformalna decyzja grupy?
- 4 minuty
W praktyce działalności międzynarodowych grup kapitałowych zmiany sposobu prowadzenia biznesu nie należą do rzadkości. Dostosowywanie modelu operacyjnego, zmiany profilu działalności czy przesuwanie funkcji pomiędzy podmiotami to dziś codzienność dużych organizacji. Szczególnie w tak dynamicznie zmieniającym się otoczeniu gospodarczym.
Z perspektywy podatkowej takie decyzje mogą jednak rodzić istotne ryzyka – również w obszarze cen transferowych. Dobrym przykładem jest sprawa czeskiej spółki Hitachi Astemo1.
Tło sprawy – od telewizorów do komponentów motoryzacyjnych
Hitachi Astemo jest producentem kontraktowym, który powinien osiągać niski, lecz stabilny poziom rentowności. W wyniku decyzji strategicznej podjętej na poziomie grupy, spółka została zobowiązana do zaprzestania produkcji telewizorów LCD i przejścia na produkcję komponentów motoryzacyjnych.
Zmiana ta wiązała się z koniecznością poniesienia przez spółkę znaczących nakładów inwestycyjnych, obejmujących m.in.:
- adaptację istniejącej infrastruktury,
- zakup i instalację nowych maszyn,
- szkolenie pracowników.
Efekt? Strata podatkowa – i w konsekwencji zainteresowanie organów podatkowych
Z perspektywy sprawy istotne było również to, że zmiany te nie wynikały z klasycznej umowy handlowej. Nie ustalono ceny, nie określono wynagrodzenia ani nie przewidziano żadnej formy rekompensaty.
W praktyce było to więc nieformalne polecenie grupy, którego ekonomiczne skutki spółka poniosła samodzielnie. Podczas gdy potencjalne korzyści – w postaci produkcji i sprzedaży komponentów – miały pojawić się dopiero w przyszłości.
Organy pytają: gdzie jest wynagrodzenie?
Czeski organ podatkowy uznał, że taka sytuacja narusza zasadę ceny rynkowej. W oparciu o krajowe przepisy oraz wytyczne OECD stwierdził, że niezależne przedsiębiorstwo nie zaakceptowałoby poniesienia tak istotnych kosztów i ryzyk bez:
- odpowiedniego wynagrodzenia, lub
- zabezpieczenia w postaci prawnie egzekwowalnego świadczenia wzajemnego.
W konsekwencji organ dokonał korekty, zmniejszając stratę podatkową spółki o prawie 12,5 mln zł. Przyjął przy tym, że poniesione koszty w związku ze zmianą profilu produkcji powinny być traktowane jako odzwierciedlenie hipotetycznego wynagrodzenia, które w warunkach rynkowych spółka powinna otrzymać.
Pierwsze rozstrzygnięcie sądu – brak transakcji, brak korekty
Spółka zakwestionowała decyzję organu i wygrała przed sądem regionalnym. Sąd uznał, że analizowana sytuacja nie stanowiła transakcji kontrolowanej w rozumieniu przepisów o cenach transferowych.
Według sądu była to wyłącznie decyzja zarządcza podmiotu dominującego, a nie relacja handlowa czy finansowa pomiędzy podmiotami powiązanymi. Brak formalnej umowy oraz brak ustalonej ceny miał wykluczać zastosowanie przepisów o cenach transferowych.
Zwrot akcji – decyduje rzeczywiste zachowanie stron, a nie formalna umowa
Organ podatkowy nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i wniósł skargę kasacyjną. Argumentował, że:
- transakcje kontrolowane mogą wynikać z rzeczywistego zachowania stron, a nie tylko z formalnych umów,
- nieformalne polecenia grupowe mogą mieć realne skutki ekonomiczne.
Najwyższy Sąd Administracyjny przyznał rację organowi podatkowemu, podkreślając, że kluczowe jest, jak dane zdarzenie faktycznie wpływa na działalność spółki zależnej.
W ocenie NSA polecenie grupy doprowadziło do powstania uzgodnienia, w ramach którego spółka:
- poniosła nakłady inwestycyjne,
- działała na rzecz grupy,
- nie otrzymała żadnego wynagrodzenia ani zabezpieczenia.
Takie warunki – zdaniem NSA – nie byłyby akceptowalne przez niezależny podmiot.
Drugie podejście sądu regionalnego – sama teza o nierynkowości nie wystarczy
Po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd regionalny zmienił kierunek rozstrzygnięcia. Skupił się na jakości analizy przeprowadzonej przez organ podatkowy.
Sąd uznał, że organ powinien w jasny sposób wykazać:
- że warunki transakcji odbiegały od rynkowych,
- jaka powinna być właściwa cena transferowa,
- na jakiej podstawie ustalono wysokość hipotetycznego wynagrodzenia.
Szczególnie podkreślono konieczność wykorzystania odpowiednich danych porównawczych oraz zastosowanie właściwej metody ustalania cen transferowych. W tym przypadku organ tego nie zrobił – oparł się zasadniczo na danych księgowych spółki, bez rzetelnej analizy porównawczej.
W efekcie sąd stwierdził, że organ nie spełnił ciężaru dowodowego. Tym samym decyzja podatkowa została uchylona, a sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia organu.
Wnioski praktyczne dla podatników
Sprawa Hitachi Astemo pokazuje, że organy podatkowe oceniają rzeczywiste skutki ekonomiczne działań czy zmian wprowadzanych w grupie, a nie ich formę. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, gdy podmiot ponosi koszty lub ryzyka bez odpowiedniego wynagrodzenia.
Jednocześnie sprawa ta potwierdza, że organy podatkowe nie mogą działać w sposób dowolny. Są zobowiązane do:
- prawidłowej identyfikacji transakcji,
- przeprowadzenia analizy porównawczej,
- oparcia wniosków na rzetelnych danych,
- uzasadnienia wyboru metody weryfikacji ceny transferowej.
Dopiero w przypadku spełnienia ciężaru dowodowego przez organy możliwe jest dokonanie doszacowania podatku.
Jak minimalizować ryzyko?
Kluczowe jest zachowanie czujności przy zmianach wprowadzanych w grupie.
Każdorazowo należy zweryfikować, czy nie generują one nowych ryzyk podatkowych oraz czy mają odpowiednie uzasadnienie biznesowe.
Należy również ocenić, czy dana zmiana nie prowadzi do uznania jej za restrukturyzację w rozumieniu przepisów podatkowych.
Równocześnie istotne jest właściwe dokumentowanie tych działań, które stanowi podstawowe zabezpieczenie na wypadek kontroli.
Partner
Tel.: +48 533 889 036
Martyna Leszczyńska
Starszy Konsultant
Tel.: +48 503 975 116
