Jakie skutki może nieść za sobą nieformalna decyzja grupy?

W praktyce działalności międzynarodowych grup kapitałowych zmiany sposobu prowadzenia biznesu nie należą do rzadkości. Dostosowywanie modelu operacyjnego, zmiany profilu działalności czy przesuwanie funkcji pomiędzy podmiotami to dziś codzienność dużych organizacji. Szczególnie w tak dynamicznie zmieniającym się otoczeniu gospodarczym. 

Z perspektywy podatkowej takie decyzje mogą jednak rodzić istotne ryzyka – również w obszarze cen transferowych. Dobrym przykładem jest sprawa czeskiej spółki Hitachi Astemo1 

Tło sprawy – od telewizorów do komponentów motoryzacyjnych 

Hitachi Astemo jest producentem kontraktowym, który powinien osiągać niski, lecz stabilny poziom rentowności. W wyniku decyzji strategicznej podjętej na poziomie grupy, spółka została zobowiązana do zaprzestania produkcji telewizorów LCD i przejścia na produkcję komponentów motoryzacyjnych. 

Zmiana ta wiązała się z koniecznością poniesienia przez spółkę znaczących nakładów inwestycyjnych, obejmujących m.in.: 

    • adaptację istniejącej infrastruktury, 
    • zakup i instalację nowych maszyn, 
    • szkolenie pracowników. 

Efekt? Strata podatkowa – i w konsekwencji zainteresowanie organów podatkowych 

Z perspektywy sprawy istotne było również to, że zmiany te nie wynikały z klasycznej umowy handlowejNie ustalono ceny, nie określono wynagrodzenia ani nie przewidziano żadnej formy rekompensaty. 

W praktyce było to więc nieformalne polecenie grupy, którego ekonomiczne skutki spółka poniosła samodzielnie. Podczas gdy potencjalne korzyści – w postaci produkcji i sprzedaży komponentów – miały pojawić się dopiero w przyszłości. 

Organy pytają: gdzie jest wynagrodzenie? 

Czeski organ podatkowy uznał, że taka sytuacja narusza zasadę ceny rynkowej. W oparciu o krajowe przepisy oraz wytyczne OECD stwierdził, że niezależne przedsiębiorstwo nie zaakceptowałoby poniesienia tak istotnych kosztów i ryzyk bez: 

    • odpowiedniego wynagrodzenia, lub 
    • zabezpieczenia w postaci prawnie egzekwowalnego świadczenia wzajemnego. 

W konsekwencji organ dokonał korekty, zmniejszając stratę podatkową spółki o prawie 12,5 mln zł. Przyjął przy tym, że poniesione koszty w związku ze zmianą profilu produkcji powinny być traktowane jako odzwierciedlenie hipotetycznego wynagrodzenia, które w warunkach rynkowych spółka powinna otrzymać. 

Pierwsze rozstrzygnięcie sądu – brak transakcji, brak korekty 

Spółka zakwestionowała decyzję organu i wygrała przed sądem regionalnym. Sąd uznał, że analizowana sytuacja nie stanowiła transakcji kontrolowanej w rozumieniu przepisów o cenach transferowych. 

Według sądu była to wyłącznie decyzja zarządcza podmiotu dominującego, a nie relacja handlowa czy finansowa pomiędzy podmiotami powiązanymi. Brak formalnej umowy oraz brak ustalonej ceny miał wykluczać zastosowanie przepisów o cenach transferowych. 

Zwrot akcji – decyduje rzeczywiste zachowanie stron, a nie formalna umowa 

Organ podatkowy nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i wniósł skargę kasacyjną. Argumentował, że: 

    • transakcje kontrolowane mogą wynikać z rzeczywistego zachowania stron, a nie tylko z formalnych umów, 
    • nieformalne polecenia grupowe mogą mieć realne skutki ekonomiczne. 

Najwyższy Sąd Administracyjny przyznał rację organowi podatkowemu, podkreślając, że kluczowe jest, jak dane zdarzenie faktycznie wpływa na działalność spółki zależnej. 

W ocenie NSA polecenie grupy doprowadziło do powstania uzgodnienia, w ramach którego spółka: 

    • poniosła nakłady inwestycyjne, 
    • działała na rzecz grupy, 
    • nie otrzymała żadnego wynagrodzenia ani zabezpieczenia. 

Takie warunki – zdaniem NSA – nie byłyby akceptowalne przez niezależny podmiot. 

Drugie podejście sądu regionalnego – sama teza o nierynkowości nie wystarczy 

Po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd regionalny zmienił kierunek rozstrzygnięcia. Skupił się na jakości analizy przeprowadzonej przez organ podatkowy. 

Sąd uznał, że organ powinien w jasny sposób wykazać: 

    • że warunki transakcji odbiegały od rynkowych, 
    • jaka powinna być właściwa cena transferowa, 
    • na jakiej podstawie ustalono wysokość hipotetycznego wynagrodzenia. 

Szczególnie podkreślono konieczność wykorzystania odpowiednich danych porównawczych oraz zastosowanie właściwej metody ustalania cen transferowych. W tym przypadku organ tego nie zrobił – oparł się zasadniczo na danych księgowych spółki, bez rzetelnej analizy porównawczej. 

W efekcie sąd stwierdził, że organ nie spełnił ciężaru dowodowego. Tym samym decyzja podatkowa została uchylona, a sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia organu. 

Wnioski praktyczne dla podatników 

Sprawa Hitachi Astemo pokazuje, że organy podatkowe oceniają rzeczywiste skutki ekonomiczne działań czy zmian wprowadzanych w grupie, a nie ich formę. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, gdy podmiot ponosi koszty lub ryzyka bez odpowiedniego wynagrodzenia. 

Jednocześnie sprawa ta potwierdza, że organy podatkowe nie mogą działać w sposób dowolny. Są zobowiązane do: 

    • prawidłowej identyfikacji transakcji, 
    • przeprowadzenia analizy porównawczej, 
    • oparcia wniosków na rzetelnych danych, 
    • uzasadnienia wyboru metody weryfikacji ceny transferowej. 

Dopiero w przypadku spełnienia ciężaru dowodowego przez organy możliwe jest dokonanie doszacowania podatku. 

Jak minimalizować ryzyko? 

Kluczowe jest zachowanie czujności przy zmianach wprowadzanych w grupie.  

Każdorazowo należy zweryfikować, czy nie generują one nowych ryzyk podatkowych oraz czy mają odpowiednie uzasadnienie biznesowe.  

Należy również ocenić, czy dana zmiana nie prowadzi do uznania jej za restrukturyzację w rozumieniu przepisów podatkowych. 

Równocześnie istotne jest właściwe dokumentowanie tych działań, które stanowi podstawowe zabezpieczenie na wypadek kontroli. 

LinkedIn
Facebook