Duzi przedsiębiorcy strefowi mogą działać w strefach ekonomicznych i korzystać z ulg aż do 2026 roku – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Spór przedsiębiorcy z fiskusem toczył się o zastosowanie przepisów, które mogły wskazywać na wcześniejszy koniec prawa do zwolnień.

Z wydanego 19 lipca wyroku NSA wynika, że przedsiębiorcy, którzy uzyskali zezwolenie na działalność w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE) przed 1 stycznia 2001 r. powinni mieć takie same prawa do korzystania ze zwolnień z podatku dochodowego, jak ci, którzy uzyskali zezwolenie po tej dacie. Z początkiem 2001 r. ograniczono te ulgi do 75 proc. poprzedniej wartości. Jednak przedsiębiorcy, którzy wcześniej zainwestowali w SSE, mogli wystąpić o tzw. konwersję zezwolenia, godząc się na nowe warunki.

Jednak nawet gdy taka konwersja zezwolenia nastąpiła, to nie było pewności, do jakiego czasu przedsiębiorca ma prawo korzystać z ulgi w podatku dochodowym: do czasu wygaśnięcia własnego zezwolenia czy do końca funkcjonowania stref, przewidzianego – po ustawowym wydłużeniu – na 2026 rok. Wydane w 2003 roku przepisy administracja skarbowa interpretowała na niekorzyść podatników, twierdząc że z ulg (czyli pomocy publicznej) można korzystać tylko do czasu wygaśnięcia indywidualnego zezwolenia.

Jak zauważa Magdalena Zamoyska, sędziowie NSA zwrócili uwagę na zasadę z ustawy, a nie na techniczne przepisy dotyczące terminów. – Przecież celem przepisów o SSE była promocja inwestycji i zachowanie równego statusu dla wszystkich dużych przedsiębiorców strefowych – zauważa ekspertka. Podkreśla ona, że zmienione w 2003 roku zasady korzystania ze zwolnień strefowych wciąż gwarantują im korzystanie przynajmniej w części ze zwolnienia podatkowego. – Wiele firm zainwestowało w strefach z pewnym planem działania. Dlatego oczekują, że będą mogły tam działać i korzystać z preferencji podatkowych aż do końca istnienia stref, czyli do 2026 roku albo do wcześniejszego wykorzystania limitu pomocy publicznej. Wyrok NSA idzie w kierunku zapewnienia im tych praw – ocenia Magdalena Zamoyska.

Więcej w artykule na prawo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz