Jako pierwsi podnieśli alarm nauczyciele i służby mundurowe, bo dostają pensje na początku miesiąca i już widzą na swoich kontach mniej pieniędzy, niż się spodziewali. Podobne problemy dotkną też w styczniu pracowników innych branż, którzy według rządu na Polskim Ładzie mieli zyskać, albo przynajmniej nie stracić. Zdaniem rządzących polityków to wszystko oczywiście tylko nieporozumienia albo wręcz informacje kłamliwe. Jednak i PiS wydaje się być w swej narracji zagubiony, bo gdy minister edukacji twierdzi, że żadnych strat nauczyciele nie ponoszą, resort finansów obiecuje zmiany w przepisach, a rzecznik rządu zapowiada wyrównanie ubytków w lutym i… przeprasza za zamieszanie.

A powodów tego zamieszania może być wiele, bo tak skomplikowanej i chaotycznej reformy podatkowej jeszcze w Polsce nie było. Ustawa wprowadzająca Polski Ład liczy 276 stron, zaś uzasadnienie do niej to kolejne 262 strony – wszystko przepychane przez parlament w wyjątkowym pośpiechu, na ostatnią chwilę, z pogardą dla wszelkich zasad stanowienia prawa. Miejsc na pułapki zatem nie brakuje.

Jak w praktyce wyglądać będzie sytuacja przedstawicieli klasy średniej pracujących na etacie po wprowadzeniu w życie Polskiego Ładu? – W przypadku osób zarabiających 7 tys. zł brutto wynagrodzenie netto nie zmieni się po zastosowaniu nowej ulgi. Kto z niej nie skorzysta w ciągu roku, dostanie na rękę miesięcznie 87 zł mniej, ale w ramach rozliczenia rocznego będzie mógł odzyskać 1045 zł. Bardziej skomplikowana jest sytuacja osób z wynagrodzeniem 11 tys. zł brutto. Nawet przy zastosowaniu ulgi dla klasy średniej będą od stycznia do września zarabiać o 344 zł mniej niż w roku poprzednim. Za to w październiku dostaną o 689 zł więcej, zaś w listopadzie i grudniu aż o 1085 zł więcej niż w odpowiednich miesiącach 2021 r. W skali całego roku wyjdą nawet minimalnie na plus, ale najpierw muszą przygotować się na niższe zarobki – tłumaczy Anna Misiak, ekspertka Konfederacji Lewiatan, szefowa Zespołu Podatków Osobistych i Doradztwa dla Pracodawców w MDDP.

#WIĘCEJ na ten temat w artykule Polityki – link

Źródło: Polityka
Ekspert: Anna Misiak